Najnowsze zabezpieczenia antykradzieżowe – żeby sklep był bezpieczny.
Chipy umieszczane już na etapie produkcji oraz integracja rozwiązań antykradzieżowych z systemami informatycznymi działającymi w sklepach – to najnowsze trendy w zakresie zabezpieczeń towaru. Polscy detaliści i producenci starają się nie odbiegać pod tym względem od swych zagranicznych kolegów.
Przy wyborze dostawcy z zakresu zabezpieczeń antykradzieżowych, dobrym wyjściem jest skorzystanie z usług firmy, która nie tylko posiada kompleksową ofertę, ale może pochwalić się najnowszymi rozwiązaniami w kwestii bezpieczeństwa. Przeglądając referencje, warto również zwrócić uwagę na to, czy dany podmiot obsługuje zarówno duże jak i mniejsze placówki handlowe, co świadczy o możliwości dostosowania jego oferty do konkretnego obiektu. Jeżeli chodzi o systemy antykradzieżowe, najkorzystniej jest wybierać rozwiązania sprawdzone, cieszące się dobrą opinią. Jakiś czas temu o wyborze systemu nie decydowała jego jakość, serwis czy marka, a głównym kryterium była cena. Dzisiaj kluczowa jest „wartość dodana”, w postaci dobrej obsługi posprzedażowej , sprawnego serwisu, możliwości integracji systemu z innymi instalacjami czy kontrolą dostępu.
Rodzimi producenci i handlowcy, chcąc zminimalizować straty związane z kradzieżą muszą zastosować rozwiązania takie jak na zagranicznych rynkach systemów antykradzieżowych. Śmiało można postawić tezę, że obecnie doskonale orientują się w sposobach zabezpieczania towarów, aktywnie monitorują rozwój rynku zabezpieczeń oraz współpracują we wdrażaniu rozwiązań ograniczających straty z tymi samymi dostawcami co ich zachodni konkurenci.
Różnice zauważyć można natomiast w zakresie stosowania tzw. source tagging, czyli w zabezpieczeniu towaru już na etapie produkcji. W tym przypadku nasz rynek pozostaje jeszcze nieco w tyle. Jednak i za granicą jest to rozwiązanie nowe. W Polsce już kilka sieci handlowych korzysta z tego typu systemów. Koszt jednostkowego zabezpieczenia przenosi się w takim przypadku na producenta. Dystrybutor czy sieć handlowa po swojej stronie ma tylko zagwarantowanie odpowiednich systemów do detekcji i dezaktywacji tych zabezpieczeń.
Jeżeli producent wytwarza partię 100 000 – 200 000 produktów i jednostkowe zabezpieczenie kosztuje go około 40 groszy plus robocizna warta około 2 zł, to na pojedynczym produkcie zwyżka cenowa na pojedynczym produkcie dla dystrybutora jest nieodczuwalna. Dystrybutorzy otrzymują produkty gotowe do prezentacji w sklepach, zabezpieczone przed kradzieżą. Oznacza to wymierne oszczędności dla właściciela obiektu handlowego, który nie musi kupować zabezpieczeń, a pracownicy nie poświęcają dodatkowego czasu na metkowanie czy kliprowanie.
Do najnowszych trendów, wyznaczających kierunki rozwoju branży można zaliczyć także zdalny serwis systemów kradzieżowych odbywający się przy pomocy sieci LAN/WAN. Jest to rozwiązanie, które polega na wykonaniu pełnej diagnozy urządzenia przy pomocy Ethernetu.
Serwisant, logując się w systemie serwisowym, może go konfigurować. Często wystarczy sprawdzić charakterystyczne wykresy z zachowaniem bramki czy dezaktywatora lub rozszywa cza, by określić gdzie jest problem. Cała operacja zajmuje kilka minut i nie utrudnia sprzedaży w sklepie. Nie dezorganizuje też zarządzania personelem.